z Miasta Gwarków do Wietrznego Miasta!
Blog > Komentarze do wpisu
Jestem

przeprowadzka do Uptown postawiła moje życie do góry nogami... nawet nie zdawałam sobie sprawy. listopad przeleciał jak nieszczęsny dreamliner - szybko i boleśnie, za sprawą infekcji nogi. ale już z nogą jest OK. a potem w grudniu... no własnie w grudniu. jakoś chcę tu o tym wszystkim napisać. tylko jak.

jedna mała wiadomość-prośba wysłana na FB sprawiła, że moje życie jeszcze odwróciło się o 360 stopni i lewituje gdzieś w przestrzeni. miałam do dostarczenia plakaty dla klienta, który mieszka daleko na przedmieściach. skrzynia z plakatami ciężka, czas przedświąteczny - wszyscy zajęci.... i wtedy "żaróweczka" nad głową! jest ktoś, kogo jeszcze mogę poprosić. znamy sie wprawdzie od 7 lat chyba, ale kontakt mamy raczej sporadyczny.... ale jak coś się dzieje - na przykład sprawa z moją nogą, to telefon dzwonił od razu z konkretną ofertą, że jak potrzebna pomoc, to o każdej porze dnia i nocy.... więc po kilku chwilach wahania wysyłam zapytanie na FB i dostaję odpowiedź, że "no problem".

i tamten piątek, tak rewelacyjnie spędzony. a później kilka kolejnych dni "wyrwanych" z tygodnia, przyprawiajacych mnie o pozytywne zdziwienie. bo chce sie komuś jechać godzinę, przez całe Chicago, żeby przez następną zjeść ze mną śniadanie... potem noc z gorączka, jakaś dziwnie niespokojna, kiedy nie mogłam zasnąć, a rano obudziłam się i zastałam w swojej skrzynce mailowej wiadomość, przy czytaniu której musiałam sobie usiąść...

no i potem najlepsze święta i koniec roku, których nie zamieniłabym za nic...

wszystko trzeba sobie tylko w głowie poukładać i zacząć się przyzwyczajać, że właśnie tak jak jest, to jest normalnie, a nie, że to wyjątkowe tylko "na chwilę"... normalne, normalne, normalne...

wszystko jednak zbyt idealne... bez fajerwerków, ale nadal zbyt idealne. próbowałam wywalić ze swojej głowy myśl, że jak jest tak dobrze, to coś walnie mnie w głowę z wielkim hukiem...

walnęło.

ale jak sie jest z kimś na dobre i na złe, to należy się cieszyć, że życie toczy się do przodu. Nasze sie toczy i już na pewno nie zawróci.

niedziela, 20 stycznia 2013, evek

Polecane wpisy

  • Trochę przymroziło...

    Ponoć tak zimno, jak w poniedziałek i dziś, to nie było w Chicago od 25 lat.... well.... trochę się nie zgodzę. Pamiętam, że w 2009 chyba było przez jeden dzień

  • still there!

    gdzie byłam, jak mnie nie było? w życiu :) mam wrażenie, jakby brakowało mi oddechu ostatnio. może to dlatego, że wiosna idzie?! :) w międzyczasie były moje uro

  • moving, moving

    przeprowadziłam się. aż mnie skręca, że nie mam czasu, żeby pobiegać po okolicy z apratem. już namierzyłam tu kilka ciekawych miejsc! ale do weekendu nie da rad

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/01/21 13:08:26
I dobrze, niech bedzie jak najlepiej i niech bedzie jak najnormalniej (nie mylic ze spowszechdnieniem).
-
2013/01/21 16:36:00
dzięki evita!
-
Gość: Ela Wolny, *.c0.msk.pl
2013/01/21 17:32:47
To ta różowa kurtka i od razu jest normalnie czyli dobrze. Cieszę się, ze układa Ci się po Twojej myśli, tak trzymać!
-
Gość: iwi7676, 80.50.143.*
2013/01/21 19:51:06
A więc to tak :) powodzenia cieszę się, bo we dwoje wszystko jest łatwiejsze... ps. nadal czekam na wiadomości z Chicago, bo w tym roku wybieram się w wakacje lalalala:) hurrra
-
Gość: , *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
2013/01/22 00:42:30
Good luck!
-
Gość: , *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
2013/01/22 00:42:49
Good luck!
-
2013/01/22 20:09:19
iwi7676 - to zapraszam do Uptown jak będziesz ;)
-
Gość: iwi7676, 80.50.143.*
2013/01/22 22:02:48
Dziękuję Ewo, kto wie czy nie dane nam będzie poznać się :)
-
2013/01/23 05:10:27
iwi7676 - daj tylko znac jak bedziesz :)
-
2013/01/23 14:49:53
Cieszę się! Mam nadzieję, że zobaczymy się w maju, bo planuję wypad do Chicago. A kiedy na Manhattanie będziesz?
-
2013/01/23 22:37:56
Aneta - koniecznie w maju!!! a na Manhattanie na Wielkanoc. taki jest plan. ale co wyjdzie.... dam ci znać w każdym razie :)
-
Gość: ozania, *.toya.net.pl
2013/01/24 21:50:54
Ewuniu, ale ten obrót to chyba o 180 stopni...? bo gdyby jednak 360 stopni, to byłabyś w punkcie wyjścia, a tu wygląda na to, że jest co najmniej OK :-) I tak trzymać :-)
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO na tej drodze :-)
Gorące pozdrowienia z Trójkąta Trzech Cesarzy (dla nieznajomych - nie mylić ze Złotym Trójkątem :-)
-
2013/01/25 04:04:04
jak mi świat najpierw stanął na głowie, a potem się odwrócił o 360 stopni to na jedno wychodzi, co nie?! ;)
-
Gość: dorotkah, *.hsd1.il.comcast.net
2013/02/24 07:40:13
Podczytuje Cie od lat i tak czekalam na ten wpis :-)
Bardzo sie ciesze!
-
2013/02/25 18:47:54
dzieki dorotkah :)
-
Gość: Karuzela, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/03/03 00:12:05
Też bardzo, bardzo sie cieszę ze zmian u Ciebie. Podczytuje od jakiegoś czasu, zasługujesz na kogaś bliskiego, wiosna we dwoje jest jeszcze piękniejsza...
-
2013/03/04 04:21:22
dzieki Karuzela :)

Bookmark and Share