z Miasta Gwarków do Wietrznego Miasta!
Blog > Komentarze do wpisu
pali się!

wracamy sobie w ubiegła sobotę w nocy z kina z P. i szukamy otwartego jeszcze sklepu jakiegoś, żeby kupić mleko na rano do kawy... ponieważ była dopiero 11 to pomyśleliśmy o naszym Jewel w Uptown. ale niestety Jewel nie był otwarty do północy. Podjechaliśmy na prawie pusty parking, żeby się przekonać, że zamknęli kilka minut wcześniej...

ale widocznie jakaś siła wyższa kazała nam jednak tam podjechać. bowiem na tym parkingu przy jednym z samochodów nerwowo biegała para azjatów - kobieta i mężczyzna. oboje niezbyt biegli w angielskim. jak się zorientowalismy po chwili, to spod maski w samochodzie zaczął się wydobywać dym... Azjaci poróbowali ugasić ten ogień... wodą, którą w galonowej plastikowej butelce przyniósł im pracownik Jewela...

na szczęście P. się nie zastanawiał i zadzwonił na 911. pomogliśmy Azjatom wyciągnąć rzeczy z samochodu i wtedy auto już nieźle zaczęło się palić... ciężko było tylko temu właścicielowi wytłumaczyć, żeby już przestał polewać je wodą i odsunął się, bo w samochodzie był bak pełen benzyny. ale w końcu nam się udało go odciągnąć i przyjechała straż.

panowie strażacy uporali się z pożarem w kilka minut. a my wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do domu. bez mleka.

tak swoją drogą to w Polsce jest obowiązkowe posiadanie gaśnicy w samochodzie. a w Stanach? Azjaci nie mieli. P. też nie... a jak widać, może by się przydała...

a w kinie byliśmy na "Zero Dark Thirty". Film o akcji zabicia Osamy Bin Ladena.... Chciałam bardzo zobaczyć. Niestety - rozczarował mnie...

piątek, 01 lutego 2013, evek

Polecane wpisy

  • Do trzech razy sztuka

    Blox już dawno na zasłużonej emeryturze. Czas na restart :) https://ewwwek.wordpress.com/

  • Na bloga!

    Po bardzo bardzo długiej przerwie zapraszam na bloga. Ale już do "siebie" ;) http://ewamalcher.com/2016/01/18/kod-kto-nie-skacze-ten-jest-z-pisu/ bardzo się za

  • Trochę przymroziło...

    Ponoć tak zimno, jak w poniedziałek i dziś, to nie było w Chicago od 25 lat.... well.... trochę się nie zgodzę. Pamiętam, że w 2009 chyba było przez jeden dzień

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/02/01 05:55:43
A przystojni byli chociaz ci strazacy? P. nie czytaj! :)
-
2013/02/01 06:03:57
nie wiem... P. mnie skutecznie odciągnął ;)))
-
Gość: HankaKrk, *.dynamic.chello.pl
2013/02/02 20:03:03
Jak ciemno było, a oni w hełmach (kaskach?) to i tak pewnie niewiele byś zobaczyła :D.
Kurcze, mało przyjemna sprawa dla właściciela samochodu. U nas gaśnice, tak jak napisałaś są obowiązkowe, ale kiedyś rozmawiałam z jednym ze strażaków i stwierdził, że taka gaśnica, wożona przez jakiś czas w samochodzie, nie jest za bardzo przydatna. Podobno od tych wstrząsów w samochodzie, coś się z nią dzieje, że już większość tych gaśnic nie działa tak jak trzeba. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia, ale jakoś bezpieczniej się czuję jak mam ją w samochodzie. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała jej użyć :).
-
2013/03/01 16:07:07
zastanawiające, że w ameryce auta jakoś wyjątkowo łatwo się palą...
-
2013/03/04 06:56:57
może dlatego, że wiekszośc tych kierowców po prostu nie potrafi ich obsługiwać... ;)

Bookmark and Share