z Miasta Gwarków do Wietrznego Miasta!
Blog > Komentarze do wpisu
still there!

gdzie byłam, jak mnie nie było? w życiu :) mam wrażenie, jakby brakowało mi oddechu ostatnio. może to dlatego, że wiosna idzie?! :)

w międzyczasie były moje urodziny, o których już pisać nie będę. udały się, mimo, że ktoś bardzo się postarał, żeby je zepsuć. ale co tam - ludzie najważniejsi! a z przyjaciółmi dookoła zawsze się uda :)

potem były urodziny P. :) było miło.

a potem był koncert Wodeckiego! wiedziałam, że będzie fajny, bo gościa lubię jak śpiewa. i był fantastyczny! ile ten gościu ma energii w sobie!  aż mu zazdroszczę! i jednocześnie mi wstyd! bo ja chyba ze 20 lat młodsza, a w tej kwestii nie dorastam mu do pięt.

no i jakoś luty zleciał.

a marzec... zleci jeszcze szybciej. tydzień temu okazało się, że jest wolne większe mieszkanie i możemy się przenosić. znów przeprowadzka.... ale teraz to już na prawdę na dłużej. dla mnie to tylko z 3 piętra na 2. dla P. znów zwożenie gratów.... więc musi być na dłużej, bo komu by się chciało znów z tym wszystkim biegać. i wiem, że wszystko będzie dobrze i niech toczy się tak szybko, to przynajmniej nie ma czasu na myślenie!

to następny weekend z głowy. i następny też, bo 16 marca w Chicago najpierw barwią rzekę na zielono, potem idzie Irlandzka Parada, a wieczorem w Copernicus zagra Brodka... w niedzielę też w Copernicus impreza pana Andrzeja Trzosa. trzeba być!

potem weekend na wytchnienie. a potem lecimy do Nowego Jorku! tak sobie wymarzyłam: Wielkanoc w NYC i udało się... nie mogę się doczekać!!!

tylko dziś wypadła mi samotna niedziela... a pogoda była cudo! mimo, że zimno. ale to słońce... to poszłam sobie zobaczyć jak się miewa Jezioro Michigan. wygląda, że ma się dobrze i jest gotowe na wiosnę! tak jak ja! :)

poniedziałek, 04 marca 2013, evek

Polecane wpisy

  • Trochę przymroziło...

    Ponoć tak zimno, jak w poniedziałek i dziś, to nie było w Chicago od 25 lat.... well.... trochę się nie zgodzę. Pamiętam, że w 2009 chyba było przez jeden dzień

  • zima

    zima w tym roku nijaka. nie ma śniegu. trochę popruszy w ramach " lake effect ", ale co to za śnieg. za to od kilku dni temperatura daje popalić. szczególnie wi

  • Jestem

    przeprowadzka do Uptown postawiła moje życie do góry nogami... nawet nie zdawałam sobie sprawy. listopad przeleciał jak nieszczęsny dreamliner - szybko i boleśn

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/03/04 16:38:55
Brrr, za bardzo mi to na wiosne nie wyglada. Bywaj czesciej!
-
2013/03/04 16:49:40
słoneczko już ciepło świeciło! ;) do zobaczenia w NYC! :)))
-
Gość: msmfi, 134.191.220.*
2013/03/07 01:35:42
Happy Birthday!

.... spoznione, ale szczere! :-)
-
2013/03/07 04:08:26
dzięki msmfi! :)
-
Gość: HankaKrk, *.dynamic.chello.pl
2013/03/09 19:43:57
Zgadzam się z evita ;))), ale już bliżej niż dalej, podejrzewam, że u was już niedługo będzie gorąco. Bo u nas to jeszcze trochę może potrwać:).

Bookmark and Share